Z kronikarskiego obowiązku dwa słowa po wrześniowym spotkaniu integracyjnym.
Przy ładnej pogodzie był to festiwal młodości –dla nas starszego pokolenia był to czas pełnej asymilacji
z naszą wspaniałą kadrą Szczepu.
Czepiaku – dziękuję za zaangażowanie i czynny udział w tym zamierzeniu!
Swoimi drogami podziękuj proszę Młodym Piątakom za tak liczny udział…
No cóż – oprócz doznań duchowych była też uczta kulinarna za wkład Wszystkim dziękuję- oczywiście fasolka po bretońsku była jak zawsze hitem / Pekari i Orlik / – no może na równi z kurczaczkami 😊
Kochani – więcej takich spotkań – czas płynie szybko …
Jeszcze raz wielki szacun dla nas Wszystkich i do następnego razu!!
